Bloog Wirtualna Polska
Są 1 107 602 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Gdyby jutra nie było... - miłość czy szaleństwo

poniedziałek, 24 września 2007 12:55

On... ona... i ten trzeci...

Była sobie kiedyś młoda, piękna dziewczyna... powiedziałbym kobieta... pogrążona w smutku po śmierci ojca. W jej życiu pewnego razu zawitała kruszynka szczęścia, taka mała odrobinka... nadziei. W wielkim i głębokim tunelu smutku zaświeciło światełko, pojawiła się iskierka uczucia... Zakochała się. Pokochała miłością tak wielką, że trudno ją nawet nazwać... Zafascynował ją mężczyzna, który do jej pochmurnego zobojętniałego szarego świata wprowadził uśmiech, radość... Uczucia od dawna jej obce. Dotychczas przy minimalnej chęci do życia podtrzymywał ją jedynie przyjaciel... osoba miła, serdeczna... potajemnie podkochująca się w niej... ale nie potrafiąca poruszyć jej serca.

Nowo poznany mężczyzna nauczył ją cieszyć się drobiazgami... pokazał, że świat mimo przeciwności losu pełen jest radości... Ale i pokazał co innego... nie wszystko można mieć... nie zawsze... Ów mężczyzna zakochał się w niej tak samo szaleńczo, odwzajemniał jej miłość... ale jej tego nigdy nie pokazał... nie pokazał właśnie dlatego, że tak bardzo pokochał... wybrał mniejsze cierpienie dla niej... Nie mógł jej poświęcić siebie całego, bo... umierał... pozostało mu kilka miesięcy życia... Jego serce nie było w stanie bić dłużej. Wolał więc zranić ją teraz, niż rozkochać jeszcze bardziej i pozostawić samą... Pokazał jej zdjęcie, które przedstawiało go razem z lekarką... przedstawił jako swoją żonę, za którą przyjechał do tego miasta szukając u niej wybaczenia... Chciał w ten sposób osłabić uczucia jakie wyczuwał u niej do siebie... Chciał sprawić, żeby o nim zapomniała... Starał się odwrócić jej miłość w stronę przyjaciela, tego trzeciego... Włożył w jego usta swoje słowa... odczytał z jego pamiętnika swoje głębokie wyznanie miłości i tęsknoty za nią... teraz... i nawet po śmierci... Mało istotny jest fakt, że w tym pamiętniku były tylko białe, niezapisane karty... a każde słowo było jego wymysłem... Ona uwierzyła.

Odwróciła się od chorego mężczyzny, przekonana o tym, że nic do niej nie czuje, że ma już rodzinę... Zbliżyła się do przyjaciela... A przyjaciel... nikomu nie trzeba mówić, jaki stan euforii zapanował u niego... kiedy już przetrwał pierwsze wyrzuty sumienia... i zgodził się z mężczyzną... że w ten sposób oboje ofiarują kobiecie uczucie, które z nią na zawsze pozostanie. Odbyło się przyjęcie zaręczynowe... wzięli ślub... A wtedy, przypadkiem... Ona spotkała lekarkę.. dowiedziała się że pani doktor ma męża... ale bynajmniej nie jest nim tamten mężczyzna. Dowiedziała się o jego chorobie... odszukała umierającego w szpitalu... nie sposób opisać żalu który przeżyła i wylanych łez... Nie sposób opisać tego co czuł Przyjaciel, już mąż... widząc rozmowę swojej żony z umierającym człowiekiem... widząc ich ogromne uczucie jakie nadal nie wygasło... Widząc jak bardzo ten mężczyzna starał się je tłumić, jak bardzo odsuwać ją od siebie... Nie tylko jej łzy się polały... Ehhh... kilka razy podrywałem się z łóżka przemyć twarz... Mocne były ostatnie słowa umierającego mężczyzny... nie pamiętam dobrze, ale sens był mniej więcej taki... Zaopiekuj się nią, daj swoją miłość... oddaję Ci ją w tym życiu, ale w każdym następnym... ona będzie moja... obiecaj...

Na koniec scena - kilka lat później... Przyjaciel z Nią.. tworzący szczęśliwą, kochająca się rodzinę.. i ich dziecko.... I inne piękne słowa (tak jak je zapamiętałem)...
Wiele osób żeni się.... i znacznie później w swoim mężczyźnie, kobiecie... próbuje odnaleźć przyjaciela. Ja miałam to szczęście, że najpierw poznałam przyjaciela... a później pokochałam, i ofiarowałam mu swą miłość....

/ Na podstawie musicalu "Gdyby jutra nie było", Indie, 2003 /


Is... dziękuję za rozmowę...

 

Podziel się
oceń
0
0


piątek, 1 sierpnia 2014

Licznik odwiedzin:  100 216  

To co teraz...

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

O mnie

kim jestem?
jaki jestem?
o czym marzę?
Tego nikt nie wie... ja też!

O moim bloogu

przyjaźń jak mgła... mgła jak senne marzenie... gdzie jawa, gdzie sen??? jak za nimi trafić!

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Ciekawostki

Może znajdziesz tu coś dla siebie;)...


Jakieś liczby

: 100216
  • liczba: 80
  • komentarze: 1078
  • liczba zdjęć: 81
: 2661 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl